W związku z tym, że mam teraz komplet w tym samym rozmiarze, mam na zbyciu mały segregator (A6) z kompletem 10 magnetycznych przekładek. Idealnie mieści się na nich np komplet spellbindersów. Jeżeli ktoś jest zainteresowany proszę o maila.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porządki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porządki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 stycznia 2013
Kolejne dwa
Kolejne dwa mieszkanka dla wykrojników. Pierwszy bardzo podobny do poprzedniego a ostatni skromny, nie chciałam za bardzo zasłaniać papieru.
sobota, 5 stycznia 2013
Wykrojniki
W ramach poświątecznych porządków zaczęłam segregować swoje wykrojniki. Jakiś czas temu zrobiłam sobie mały segregator z magnesami na ramki i spellbindersy, a potem w dużym i średnim segregatorze zrobiłam magnetyczne karty na pozostałe wzory - same okładki nie doczekały się zdobień. Zaraz po wakacjach wypróbowałam swojego krokodylka i na wszystkie karty założyłam oczka. Niestety, nie sprawdziłam wcześniej, czy oczka wchodzą na kółka segregatora .. Chcąc nie chcąc, spięłam same karty kółkami albumowymi i pozostały w wersji leżącej-rozłażącej się. W ostatnich miesiącach przybyło mi trochę wzorów i przestały się mieścić, zrobiły się bardzo ciężkie, a poza tym denerwuje mnie trzy rozmiary kart na których je mam wpięte. Zdecydowałam się więc zerwać oczka i przełożyć wszystkie wykrojniki do jednakowych segregatorów. Będa trzy, troche na zapas :D Same segregatory okleiłam folią samoprzylepną w kolorze ciemnobrązowym - IMO jest bardziej od papieru wytrzymała - i dopiero potem oklejałam papierem i kartonem. Tak wygląda pierwszy, jeszcze bez napisów co będzie dokładnie wewnątrz.:
szczegóły ze strasznie przekłamanymi kolorami:
Tak wygląda wnętrze - zdecydowałam się pociąć folie magnetyczna na pasy choć to sporo dodatkowej pracy z dwóch powodów - jest strasznie ciężka, i z pełnych arkuszy ciężko ściąga się wykrojniki. Folia jest tylko z jednej strony, na rewersie jest zwykły karton a na nim wycięte z resztek "wzorniki" z wykrojników które znajdują się na arkuszu poniżej. W ten sposób nie muszę przewracać karty, żeby zobaczyć jak wygląda wycinanka, od razu widze jeśli czegoś brakuje a także wiem w które miejsce włożyc ponownie kartę jeżeli ją na chwilę wypięłam np na spotkanie.
Komentarze -Dziękuję za wszystkie komentarze i słowa, które chce wam sie tyutaj zostawić :)
@ Mośtynka, fioletowe papiery to bloczek Papermanii "Capsule". Są te same wzory w kilku wersjach kolorystycznych i rozmiarach.
niedziela, 21 października 2012
Remont
Niestety nie wirtualny, blogowy, tylko prawdziwy w domu, z całym przynależnym mu bałaganem. praktycznie nie miałam dostępu do kącika scrapowego, ale na szczęście już pierwsza część zbliża się ku końcowi. A żeby nie było, że się tylko lenię - tak oto wyżywam się "tfurczo" na ścianach:
sobota, 9 czerwca 2012
Letnie porządki
Przeczytałam ostatnio w necie między innymi, że scrapbooking to sekta, oraz że aby się zajmować scrapbookingiem konieczne są "drogie pinezki, cekiny, serduszka, błyszczące kwiatki i kokardy, które kupuje się przez internet". Po chwili rechotania, uznałam, że należy się zgodzić w moim przypadku przynajmniej z 4 ostatnimi wyrazami :P Z tym, że zamiast błyszczących serduszek przepuszczam całą kasę na stemple i wykrojniki, i przede wszystkim moją miłość - papiery! A że to takie drogocenne i modne ogólnie, to nie wypada, żeby tak luzem po stole się walało (albo i po podłodze, jak się zdarzy :P) Zapraszam zatem - a może ostrzegam - na serię notatek pod zbiorczym tytułem "porządki".
Na pierwszy ogień wykrojniki. Nie mam ich (jeszcze) dużo, a miejsca w pracowni coraz mniej, więc zdecydowałam się na malutki segregator. Oto uroczy delikwent w wersji "przed":
A tutaj juz po liftingu - do ozdoby wykorzystałam tylko wycinanki. Nie mam pojęcia, dlaczego każdy zielony element wygląda, jakby był inny....
Notesik zgłaszam na wyzwanie Szuflady "Podaruj im drugie życie"
Na pierwszy ogień wykrojniki. Nie mam ich (jeszcze) dużo, a miejsca w pracowni coraz mniej, więc zdecydowałam się na malutki segregator. Oto uroczy delikwent w wersji "przed":
A tutaj juz po liftingu - do ozdoby wykorzystałam tylko wycinanki. Nie mam pojęcia, dlaczego każdy zielony element wygląda, jakby był inny....
Notesik zgłaszam na wyzwanie Szuflady "Podaruj im drugie życie"
niedziela, 16 października 2011
Znowu pudełeczka/Again some boxes
Jakis czas temu pisałam, że spodobały mi się te pudełeczka do przechowywania wstążek. Jako, że przez dłuższy czas nie udało mi się ich zdobyć, stwierdziłam, że poradzę sobie sama. Oto drugie życie tuby po pringlesach :) W środku przegródki żeby porządek "sam sie trzymał". Do tej pory powstały 3, w tym jedna na duże rolki. Jestem z nich baaardzo zadowolona, teraz tylko piłuję męża o stojaczek do nich :P
wtorek, 22 marca 2011
Spokojnie, to tylko awaria
Przepraszamy za chwilową przerwę w nadawaniu. Łączność zostanie przywrócona jak najszybciej. mam nadzieję, ze uporam się z tym wszystkim do jutra i umieszczę wtedy wyniki candy.
*********
Sorry for this mess, I have to re-upload most of the pictures, but I am still thinking I am in control! I'll be back ASAP ( hopefuly tomorrow) with the candy results.
*********
Sorry for this mess, I have to re-upload most of the pictures, but I am still thinking I am in control! I'll be back ASAP ( hopefuly tomorrow) with the candy results.
piątek, 18 marca 2011
Pudełka i uzupełnienie candy
Deszcz i plucha, i nie da się nadal robić dobrych zdjęć :( Nie, żeby tak znowu bardzo było czemu. Dzisiaj tylko zdjęcia pudełek, które stały prawie skończone i się doczekać nie mogły na zdjęcia. Jedno już grzecznie służy do przechowywania wycinanek, w tych planuję trzymac stemple.
It's raining and cloudy, hard to take any decent photos - not that there is a line at the photo booth! Today some photos of matboard boxes that have been sitting on the shelf waiting for some final touches and photos. One of them is already working well as an organizer for chipboards and cutouts, the other are for my stamps.
And don't think just because I haven't been posting, I forgot altogether about my candy additions! Each day during my springtime cleaning I am taking a break to add something to this one special box. so, here they are:
No i nie myślcie, że ponieważ nie pisałam kilka dni, to zapomniałam o candy - w ramach wiosennych porządków codziennie wyciągam coś ze schowków i dokładam do przygotowanego pudełeczka. tak więc:
14 marca - Dzień pierwszy - tasiemki ( pod tym postem się proszę wpisywać)/day one - ribbons
15 marca - Dzień drugi - guziolki/ day two - buttons
16 marca - Dzień trzeci - jak wiosenne candy, to oczywiście nie może zabraknąć kwiatuszków./day three - what a springtime candy would be without flowers?
17 marca - Dzień czwarty - bardzo niefotogeniczna organza i siatka w czterech odcieniach pomarańczu/day four - some badly photographed mesh and organza in shades of orange
18 marca - Dzień piąty - koroneczki, w tym jedna ręcznie robiona na szydełku ( nie przeze mnie!)/ and finally day 5 - lace, including hand crotcheted one.
Zapraszam jutro do zajrzenia co się jeszcze zmieści w paczuszce! A ja znikam myć okna, może więcej słońca przez nie wpadnie...
W tym większym idealnie mieści się kalendarz A5
*******
It's raining and cloudy, hard to take any decent photos - not that there is a line at the photo booth! Today some photos of matboard boxes that have been sitting on the shelf waiting for some final touches and photos. One of them is already working well as an organizer for chipboards and cutouts, the other are for my stamps.
And don't think just because I haven't been posting, I forgot altogether about my candy additions! Each day during my springtime cleaning I am taking a break to add something to this one special box. so, here they are:
**********
No i nie myślcie, że ponieważ nie pisałam kilka dni, to zapomniałam o candy - w ramach wiosennych porządków codziennie wyciągam coś ze schowków i dokładam do przygotowanego pudełeczka. tak więc:
14 marca - Dzień pierwszy - tasiemki ( pod tym postem się proszę wpisywać)/day one - ribbons
15 marca - Dzień drugi - guziolki/ day two - buttons
16 marca - Dzień trzeci - jak wiosenne candy, to oczywiście nie może zabraknąć kwiatuszków./day three - what a springtime candy would be without flowers?
17 marca - Dzień czwarty - bardzo niefotogeniczna organza i siatka w czterech odcieniach pomarańczu/day four - some badly photographed mesh and organza in shades of orange
18 marca - Dzień piąty - koroneczki, w tym jedna ręcznie robiona na szydełku ( nie przeze mnie!)/ and finally day 5 - lace, including hand crotcheted one.
Zapraszam jutro do zajrzenia co się jeszcze zmieści w paczuszce! A ja znikam myć okna, może więcej słońca przez nie wpadnie...
******
Come tomorrow and see what will appear in that little box! in the meantime, I'm off to wash the windows, I'd hate to waste any bit of it now!
piątek, 18 lutego 2011
Pudełeczko/A box
Dalej w klimatach porządkowych. Zrobiłam sobie pudełeczko-segregatorek. W tej chwili włożyłam do niego zapas wycinanek podzielonych tematycznie, czy tak zostanie - zobaczymy :) Pudełko robiłam pierwszy raz, i zrobiłam trochę błędów w projektowaniu, przede wszystkim za dużo jest przegródek. No i w sumie jak przymierzyłam do półki, to mogło być wyższe. Ale ogólnie jestem dość zadowolona, tylko jeszcze muszę je ozdobić i dorobić zapięcie. Zdjęcia oczywiście robione w nocy :P
And to finish off, a picture of some homemade multigrain bread I made today. It's yummy!
A na zakończenie zrobię wam smaka zdjęciem chlebka z ziarenkami słonecznika, zarodkami pszennymi, otrębami i płatkami owsianymi i jęczmiennymi :) Pyszne i jakie zdrowe!
*************
Staying on topic :P - I made an accordion box for my diecuts. It's pretty big to match my cubicles, about 9 x 5 inches and 3,5 inches thick. It still needs some decorations and a proper clasp, the ribbon doesn't hold the flap too well. I've made such a box for the first time and next time I need to make some changes, there are too many folds to the accordion, and it could be a wee bit taller, because some of my stuff doesn't fit. But overally I'm rather pleased with the effect and will sure make some more, they are fun, fun!And to finish off, a picture of some homemade multigrain bread I made today. It's yummy!
******************
czwartek, 17 lutego 2011
Wstążeczki/Ribbons
Nie wiem, czy ktoś chce o tym czytać, ale cały czas szukam patentów na przechowywanie swojego bałaganu, nie tylko zresztą skrapowego, przeglądam różne blogi, zdjęcia scraproomów itp. Jeżeli macie jakieś pomysły, to chętnie się im przyjrzę, bo ja nie potrafie zrobic zwykłej kartki bez wyciągnięcia połowy wszystkich przydasiów, a sprzątanie tego potem to czas stracony :p dlatego musze mieć wszystko pochowane w jakieś poręczne pojemniki. Dzisiaj kilka pomysłów na wstążki.
I'm not sure anyone is gonna read that, but I am still going to brag about my new scprapspace :P I'm looking for nice ways to organise my stuff, because I can't make a simple card without taking everything out, looking at it, touching, feeling, smelling it before I decide what to use. But then, cleaning is not as much fun, so I dream of some stuff holders and organzers to stash it away in one move. Today's topic is ribbons.
I only buy small amounts of ribbon, up to 5 yards, and don't have original rolls for them. I found my dream organiser, but there is nowhere in my country to buy them :( But one day, I'll have it! And I'll have more ribbons to fill it too! :P
Wstążki kupuję w niewielkich ilościach, tak do 5 metrów, i nie mam oryginalnych rolek do nich. A w ogóle to uważam, że mam za mało tasiemek :P Marzy mi się taki organizer, ale jak na razie nie udało mi się go wytropić w Polsce:
Trochę zainspirowana tymi pudełkami, a trochę pomysłem z jednego z obserwowanych przeze mnie blogów ponawijałam wąskie tasiemki na szpulki po niciach, które docelowo wylądują podobnym na stojaku na nici. na szpulki ponakładałam tekturowe separatorki. Jak na razie się sprawdza OK, zajmuje bardzo mało miejsca i nie potrzebuję grzebać w workach żeby pdopasować potrzebny mi kolor.
The shortest pieces, up to a yard, have found their place just between the wall and the shelf, covering the gap that is created by some piping. I found that office clips are great for clasping the ribbons together, as they have some room "inside" so i can fold the ribbons without creasing them. I can also connect them together by their wire "hands" what lets me see a length of a ribbon colour before I even touch it. And, they look quite pretty there too, adding a bit of colour!
Najkrótsze kawałki tasiemek, poniżej metra, znalazły swoje miejsce w przerwie pomiędzy ścianą i półką, gdzie przebiegaja jakieś rury. Do powieszenia tasiemek użyłam dużych klipów biurowych - według mnie mają tę zaletę nad spinaczami, że nie trzymaja tasiemki na samym końcu, tylko 1-2 cm od miejsca złożenia, więc dłuższe, złożone na pół kawałki się nie zaginają. Dodatkowo trzymają się zahaczając jedną o drugą tymi metalowymi łapkami, przez co widzę kolory tasiemek bez ich zdejmowania. I podoba mi się to jako dekoracja :)
Ostatnią rzeczą, którą chcę pokazać, jest koszulka na papierowe tasiemki z dziurkarczy brzegowych. Proste, ale bardzo mi się przudało w moim bałaganie :)
***********
I'm not sure anyone is gonna read that, but I am still going to brag about my new scprapspace :P I'm looking for nice ways to organise my stuff, because I can't make a simple card without taking everything out, looking at it, touching, feeling, smelling it before I decide what to use. But then, cleaning is not as much fun, so I dream of some stuff holders and organzers to stash it away in one move. Today's topic is ribbons.
I only buy small amounts of ribbon, up to 5 yards, and don't have original rolls for them. I found my dream organiser, but there is nowhere in my country to buy them :( But one day, I'll have it! And I'll have more ribbons to fill it too! :P
************
Wstążki kupuję w niewielkich ilościach, tak do 5 metrów, i nie mam oryginalnych rolek do nich. A w ogóle to uważam, że mam za mało tasiemek :P Marzy mi się taki organizer, ale jak na razie nie udało mi się go wytropić w Polsce:
Trochę zainspirowana tymi pudełkami, a trochę pomysłem z jednego z obserwowanych przeze mnie blogów ponawijałam wąskie tasiemki na szpulki po niciach, które docelowo wylądują podobnym na stojaku na nici. na szpulki ponakładałam tekturowe separatorki. Jak na razie się sprawdza OK, zajmuje bardzo mało miejsca i nie potrzebuję grzebać w workach żeby pdopasować potrzebny mi kolor.
***********************
Inspired by these organizers and a thread organiser I've seen here I decided to spool my narrowest ribbons on thread spools, separated by cardboard dividers for the most narrow ones. I'm pretty happy with them, they really save on place and I only need to pick up one to check the colour instead of searching the whole box.The shortest pieces, up to a yard, have found their place just between the wall and the shelf, covering the gap that is created by some piping. I found that office clips are great for clasping the ribbons together, as they have some room "inside" so i can fold the ribbons without creasing them. I can also connect them together by their wire "hands" what lets me see a length of a ribbon colour before I even touch it. And, they look quite pretty there too, adding a bit of colour!
********************
Najkrótsze kawałki tasiemek, poniżej metra, znalazły swoje miejsce w przerwie pomiędzy ścianą i półką, gdzie przebiegaja jakieś rury. Do powieszenia tasiemek użyłam dużych klipów biurowych - według mnie mają tę zaletę nad spinaczami, że nie trzymaja tasiemki na samym końcu, tylko 1-2 cm od miejsca złożenia, więc dłuższe, złożone na pół kawałki się nie zaginają. Dodatkowo trzymają się zahaczając jedną o drugą tymi metalowymi łapkami, przez co widzę kolory tasiemek bez ich zdejmowania. I podoba mi się to jako dekoracja :)
Ostatnią rzeczą, którą chcę pokazać, jest koszulka na papierowe tasiemki z dziurkarczy brzegowych. Proste, ale bardzo mi się przudało w moim bałaganie :)
**************
And a last picture is a file for borders and border punched strips I have quite a lot of from different swaps, and they were always in a total mess. A simple stapler did the work :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)