Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

Zawieszony

Jak było widać od kilku miesięcy, działalność bloga zostaje zawieszona do odwołania, a konkretnie do czasu aż ciotka z Ameryki zostawi mi spadek na porządny aparat :(  Niestety poprzedni emeryt odmówił posłuszeństwa, nie ma wielkich szans na nowy a blog bez zdjęć jest jak szarlotka bez kruszonki. Jeżeli ktoś ma ochotę może mnie czasem zobaczyć tu ---> http://kologospodynmiejskich-mielec.blogspot.com/ tam przeważnie ktoś ma jakieś pstrykadło.

Na koniec ostatnie zdjęcie wytworów nie-papierowych - wyniki zabawy ze świeczkami i woskami. Zdjęcie autorstwa Grzesia Wujek Przyroda






sobota, 18 maja 2013

Pudełka-ramki

Pomysł na explodujące pudelka przekształcające się w ramki bardzo spodobał się pewnej Pani i powstały takie bliźniaczki komunijne:


Środek pusty bo ma pomieścić prezent, a przy okazji uznałam, że można je stawiać pokrywką do góry:

I w wersji "ramkowej":


Po rozłożeniu:



wtorek, 5 marca 2013

Rękoczyny inne

Dawno już nie publikowałam prac powstałych na spotkaniach Koła Gospodyń Miejskich. Głównie dlatego, że jeżeli nie skończę ich na spotkaniu to trafiają do wielkiego pudła nieskończonych projektów.... Na szczęście dwa z nich mam gotowe. Pierwsze to lniane serducha wykonane na walentynkową wymiankę. Serc powstało 6 ale na zdjęcie załapały się tylko dwa.


Drugą skończoną pracą jest filcowy ptaszor. na jednym ze spotkań uczyłyśmy się filcować na sucho - efektem są te dwie zielone kulki z których kiedyś może powstaną kolczyki - a na następnych planowo miałyśmy filcować pisanki. ja nie bardzo miałam ochotę na filcowane jajo, pozostałe dekoracje mam w innych technikach, ale bardzo chciałam sprawdzić jak się filcuje na styropianowym kształcie. Z inspiracji postami Vivy o szydełkowych maskotkach Angry birds ufilcowałam takiego kurczaka:

Zapraszam do odwiedzenia naszego gospodarskiego bloga, można tam zobaczyć prace pozostałych dziewczyn.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kuchenny komplecik

Powiedzenie "szewc bez butów chodzi" w moim przypadku jest jak najbardziej adekwatne. Robiąc wiele rzeczy, te "dla siebie" z reguły przestawiam na sam koniec kolejki, i na przykład w zeszłym roku przez rok cały miałam zwykły kupny kalendarz kuchenny.  W tym roku (na szczęście?) nie udało mi się kupić nic w odpowiednim rozmiarze, więc musiałam pokombinować. Nie jest źle, już w połowie stycznia mam aktualny kalendarz na ścianie :) A do kalendarza dorobiłam magnesik na karteczki-zapamiętywajki i prościutką mini listę zakupów - nie lubię sobie obciążać bez potrzeby torebki, ani zbierać oderwanych elementów. Sesja fotograficzna na kuchennym stole, bo ciężko o dobre światło w całym domu. Czajniczki wyszły ładnie pocieniowane (farbki modelarskie rulez) ale stemplowanie zawiłych wzorków farbą to nie to co lubię... Po sesji jeszcze dodałam crackle na wszystkich trzech czajniczkach, ale zdjęcia już nie wyszły.








sobota, 5 stycznia 2013

Wykrojniki

W ramach poświątecznych porządków zaczęłam segregować swoje wykrojniki. Jakiś czas temu zrobiłam sobie mały segregator z magnesami  na ramki i spellbindersy, a potem w dużym i średnim segregatorze zrobiłam magnetyczne karty na pozostałe wzory - same okładki nie doczekały się zdobień. Zaraz po wakacjach wypróbowałam swojego krokodylka i na wszystkie karty założyłam oczka. Niestety, nie sprawdziłam wcześniej, czy oczka wchodzą na kółka segregatora .. Chcąc nie chcąc, spięłam same karty kółkami albumowymi i pozostały w wersji leżącej-rozłażącej się. W ostatnich miesiącach przybyło mi trochę wzorów i przestały się mieścić, zrobiły się bardzo ciężkie, a poza tym denerwuje mnie trzy rozmiary kart na których je mam wpięte. Zdecydowałam się więc zerwać oczka i przełożyć wszystkie wykrojniki do jednakowych segregatorów. Będa trzy, troche na zapas :D Same segregatory okleiłam folią samoprzylepną w kolorze ciemnobrązowym - IMO jest bardziej od papieru wytrzymała - i dopiero potem oklejałam papierem i kartonem. Tak wygląda pierwszy, jeszcze bez napisów co będzie dokładnie wewnątrz.:


szczegóły ze strasznie przekłamanymi kolorami:



Tak wygląda wnętrze - zdecydowałam się pociąć folie magnetyczna na pasy choć to sporo dodatkowej pracy z dwóch powodów - jest strasznie ciężka, i z pełnych arkuszy ciężko ściąga się wykrojniki.  Folia jest tylko z jednej strony, na rewersie jest zwykły karton a na nim wycięte z resztek "wzorniki" z wykrojników które znajdują się na arkuszu poniżej. W ten sposób nie muszę przewracać karty, żeby zobaczyć jak wygląda wycinanka, od razu widze jeśli czegoś brakuje a także wiem w które miejsce włożyc ponownie kartę jeżeli ją na chwilę wypięłam np na spotkanie.


Komentarze -Dziękuję za wszystkie komentarze i słowa, które chce wam sie tyutaj zostawić :)
@ Mośtynka, fioletowe papiery to bloczek Papermanii "Capsule". Są te same wzory w kilku wersjach kolorystycznych i rozmiarach.

niedziela, 30 grudnia 2012

Zawieszka

Do kompletu z wczorajszą rameczką zrobiłam ozdobną zawieszkę na drzwi do pokoiku z wykorzystaniem tych samych papierów, literek ze skrapińca i podobnych elementów zdobniczych co w ramce.


Literki przywiązane sznureczkiem, dwystronne, moga być obracane albo wykorzystane w inny sposób.



Nie mogło tez zabraknąć ażurków z wykrojnika :D


sobota, 29 grudnia 2012

Rameczka

Dawno już obiecałam pewnej dziewczynce (kiepska jestem z nazewnictwa rodzinnego) jakiś drobiazg do nowego pokoiku. Pokój już co prawda umeblowany i zamieszkany, więc będzie upominek noworoczny :). Rameczka w fioletach (na zdjęciach wyszły duże kontrasty kolorów, w rzeczywistości jest bardziej stonowane i nie takie szare) - nie jest to moja preferowana paleta, ale pasuje do kolorystyki pokoju, no i w końcu przecież nie u mnie będzie stać :D Wykorzystałam tu świeżo zakupiony ażurowy wykrojnik który pokochałam od razu i chyba będzie się często pojawiał :) Tutaj sklejony z dwóch warstw, żeby uzyskać bardziej przestrzenny efekt. Nowy jest tez alfabet, i pomimo tego, że nie podobają mi się nierówne krawędzie liter, ma idealne rozmiary. No i pierwsze wykorzystanie drobniutkich pręcików do kwiatów ze Scrapcafe - są świetne, wreszcie podobają mi się takie kwiatki!







środa, 5 grudnia 2012

Świąteczne przygotowania

W tym roku powolutku i spokojnie, bo mam dużo innych zobowiązań. Mam ochotę powtórzyć zeszłoroczny projekt przygotowania codziennie jakiejś rzeczy, ale będę mogła pomyśleć o tym dopiero po weekendzie. Na razie takie trzy bombki karczochowe, wszystkie w tej samej kolorystyce, ale każda z innym wzorem, na małych kulach. Zdjęcia jako to o tej porze roku, fatalne...






wtorek, 27 listopada 2012

Choineczki

Jeszcze w temacie świątecznym - takie sobie posklejałam minichoineczki z radości zakupu nowego dziurkacza. Myślę, że na te święta zasadzę sobie mały lasek :)


niedziela, 21 października 2012

Remont

Niestety nie wirtualny, blogowy, tylko prawdziwy w domu, z całym przynależnym mu bałaganem. praktycznie nie miałam dostępu do kącika scrapowego, ale na szczęście już pierwsza część zbliża się ku końcowi. A żeby nie było, że się tylko lenię - tak oto wyżywam się "tfurczo" na ścianach:




niedziela, 14 października 2012

Pink Forever

W tamten weekend moja chrześniaczka miała 4 urodziny. Właśnie weszła w okres fascynacji lalkami, a że podejrzewałam, że same lalki dostanie od wszystkich, postawiłam na ubranka dla nich. A żeby pedagogicznie podejść do sprawy, i nauczyć małą porządku, Zdecydowałam się zrobić na nie szafę. Bazą szafy jest pudełko po lampie (dobra strona remontów :P), ogromne, bo 29x29x14 cm. Na oklejenie całości poszło 9 arkuszy  - głównie Galerii Papieru. W środku drążek z własnoręcznie skręcanymi wieszakami i lustro w tekturowej oprawie. Z resztek i pudełek po zapałkach zrobiłam komódkę na akcesoria. Ze względu na przewidywane intensywne użytkowanie nie szalałam zbytnio z ozdobami - parę wykrojnikowych ornamentów, trochę złotych perełek i odrobina kwiatków, wszystko przyklejone płasko i na amen. Voila, la vogue en rose.

Pretty in pink


Lustereczko, lustereczko, powiedz przecie....

Najnowsza kolekcja jesień 2012

Odpowiednie akcesoria dodadzą uroku każdej stylizacji

I jeszcze trochę szczegółów.



Pracę tę zgłaszam do wyzania Scrapińcowego, bo chyba wszystkie elementy się zgadzają - Pink forever do 30.10



sobota, 14 lipca 2012

Konichiwa!

Kiedy zostałam poproszona przez koleżankę o oprawienie rysunku córki, chętnie się zgodziłam oczekując ciekawego wyzwania.... Trochę mnie zatkało gdy ten rysunek zobaczyłam, bo po pierwsze, rysunek przedstawia postać z serialu manga/anime, a po drugie jest formatu A4! Koniec końców powstał pełnowymiarowy scrap inspirowany Japonią, a przy okazji odświeżyłam sobie co nieco informacji o tym pięknym kraju. Nie powiem, długo się pomysł wykluwał w mojej głowie, ale nawet jestem z efektu zadowolona - mam nadzieję, że właścicielka również. Tak oto prezentuje się w całości:


Napis na tle ręcznie wycinanych i tuszowanych płomieni ma symbolizować tę postać - Lina to jej imię. W użyciu sporo kosteczek 3d.

Umówmy się, że to liście klonu japońskiego :D. Też sporo tuszowania i kosteczek.

Wachlarz malowany w japońskie drzewa. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby samodzielnie strugać patyczki, rozdzielać papier, ręcznie malować i kombinować z konstrukcją zamiast kupić parasolkę do drinków :P

Zwój z pismem kanji, krzaczki w moim wyobrażeniu znaczą "osoba władająca ogniem" :P, taki Engrisz, znaczy Dzapaniz. Sam zwój wykonany z przepięknego papieru który w dotyku jest jak tkanina - niestety przy próbach pisania niteczki wyraźnie widoczne trochę powodowały rozpłynięcie tuszu. Krzaczki pokryte preparatem liquid pearls w kolorze Onyx są wypukłe i pięknie się błyszczą. Do tego orientalna moneta w podobnym kolorze.

I na koniec zalterowana gałązka Primy, oryginalne kwiaty były piękne ale kwiaty wiśni bardziej mi się japońsko kojarzą.

I co wy na to?

A pracę zgłaszam na pomarańczowe wyzwanie Scrap Pasji, z której pochodzą wykrojniki "tropical leaves", kwadraciki z klejem i orientalna monetka oraz preparat "liquid pearls".