Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 maja 2012

Coś mnie tu mało...

Coś mnie tu mało ostatnimi czasy, brak czasu, nawał pracy w pracy, zaliczenia na studiach, prace w domu i dookoła domu, chciała bym w tym roku zakończyć "prace remontowe" w ogrodzie. Wieczorami albo nie mam siły nic robić, albo siadam do większych projektów które wcale nie mają się ku końcowi jak na razie... W każdym razie w dowód, że nie lenię się aż tak strasznie kilka zdjęć ze spotkanie Koła Gospodyń Miejskich - tym razem prowadzone przeze mnie warsztaty z podstaw quillingu. Zdjęcia robił Wujek, bezczelnie je sobie pożyczyłam z bloga KGM - mój aparat przez całe spotkanie przeleżał w torebce....




A to mój "urobek" - ten najbardziej krzywy to akurat robiony przed spotkaniem do celów prezentacji.


niedziela, 16 października 2011

Znowu pudełeczka/Again some boxes

Jakis czas temu pisałam, że spodobały mi się te pudełeczka do przechowywania wstążek. Jako, że przez dłuższy czas nie udało mi się ich zdobyć, stwierdziłam, że poradzę sobie sama. Oto drugie życie tuby po pringlesach :) W środku przegródki żeby porządek "sam sie trzymał". Do tej pory powstały 3, w tym jedna na duże rolki. Jestem z nich baaardzo zadowolona, teraz tylko piłuję męża o stojaczek do nich :P

czwartek, 17 lutego 2011

Wstążeczki/Ribbons

Nie wiem, czy ktoś chce o tym czytać, ale cały czas szukam patentów na przechowywanie swojego bałaganu, nie tylko zresztą skrapowego, przeglądam różne blogi, zdjęcia scraproomów itp. Jeżeli macie jakieś pomysły, to chętnie się im przyjrzę, bo ja nie potrafie zrobic zwykłej kartki bez wyciągnięcia połowy wszystkich przydasiów, a sprzątanie tego potem to czas stracony :p dlatego musze mieć wszystko pochowane w jakieś poręczne pojemniki. Dzisiaj kilka pomysłów na wstążki.

***********

I'm not sure anyone is gonna read that, but I am still going to brag about my new scprapspace :P I'm looking for nice ways to organise my stuff, because I can't make a simple card without taking everything out, looking at it, touching, feeling, smelling it before I decide what to use. But then, cleaning is not as much fun, so I dream of some stuff holders and organzers to stash it away in one move. Today's topic is ribbons.


I only buy small amounts of ribbon, up to 5 yards, and don't have original rolls for them. I found my dream organiser, but there is nowhere in my country to buy them :( But one day, I'll have it! And I'll have more ribbons to fill it too! :P

************


Wstążki kupuję w niewielkich ilościach, tak do 5 metrów, i nie mam oryginalnych rolek do nich. A w ogóle to uważam, że mam za mało tasiemek :P Marzy mi się taki organizer, ale jak na razie nie udało mi się go wytropić w Polsce:

Trochę zainspirowana tymi pudełkami, a trochę pomysłem z jednego z obserwowanych przeze mnie blogów ponawijałam wąskie tasiemki na szpulki po niciach, które docelowo wylądują podobnym na stojaku na nici. na szpulki ponakładałam tekturowe separatorki. Jak na razie się sprawdza OK, zajmuje bardzo mało miejsca i nie potrzebuję grzebać w workach żeby pdopasować potrzebny mi kolor.



***********************
Inspired by these organizers and a thread organiser I've seen here I decided to spool my narrowest ribbons on thread spools, separated by cardboard dividers for the most narrow ones. I'm pretty happy with them, they really save on place and I only need to pick up one to check the colour instead of searching the whole box.


The shortest pieces, up to a yard, have found their place just between the wall and the shelf, covering the gap that is created by some piping. I found that office clips are great for clasping the ribbons together, as they have some room "inside" so i can fold the ribbons without creasing them. I can also connect them together by their wire "hands" what lets me see a length of a ribbon colour before I even touch it. And, they look quite pretty there too, adding a bit of colour!

********************





Najkrótsze kawałki tasiemek, poniżej metra, znalazły swoje miejsce w przerwie pomiędzy ścianą i półką, gdzie przebiegaja jakieś rury. Do powieszenia tasiemek użyłam dużych klipów biurowych - według mnie mają tę zaletę nad spinaczami, że nie trzymaja tasiemki na samym końcu, tylko 1-2 cm od miejsca złożenia, więc dłuższe, złożone na pół kawałki się nie zaginają. Dodatkowo trzymają się zahaczając jedną o drugą tymi metalowymi łapkami, przez co widzę kolory tasiemek bez ich zdejmowania. I podoba mi się to jako dekoracja :)

Ostatnią rzeczą, którą chcę pokazać, jest koszulka na papierowe tasiemki z dziurkarczy brzegowych. Proste, ale bardzo mi się przudało w moim bałaganie :)


 **************
And a last picture is a file for borders and border punched strips I have quite a lot of from different swaps, and they were always in a total mess. A simple stapler did the work :)