Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 marca 2014

Obrazek

Taki obrazek popełniłam z okazji rocznicy ślubu koleżanki.


Śliczna ażurowa wycinanka, mnóstwo różnorodnych różyczek i trochę masy plastycznej.

niedziela, 2 marca 2014

I jeszcze jedno

I jeszcze jedno opakowanie na słodycze, tym razem w wersji shabby-romantycznej i full wypas.  Tym razem się nie zsuwa, tylko otwiera cały przód.




sobota, 1 marca 2014

Z rozpędu

Z rozpędu zrobiłam drugie opakowanie na czekoladki, tym razem w wersji bardziej męsko-stonowanej.


wtorek, 25 lutego 2014

Zamiast kartki

Zamiast kartki taki słodki upominek - życzenia można wpisać na odwrocie. Obwoluta nie otwiera się.


środa, 19 lutego 2014

Wyczytasz wszystkie literki.

Tak mówią moi chłopcy kiedy zatonę w lekturze w najmniej spodziewanym momencie. Tak więc dla podobnych dla mnie maniaków literek przygotowałam "zapasowe" literki na zakładkach. Poleciały one na wymiankę w Artgrupieatc. Dołączyłam do małej grupy - 6-cioosobowej, ale zakładek jest 8 dla dwóch dodatkowych przemiłych osób :)

Na zakładkach miało sie znaleźć "to co lubię" w tworzeniu - u mnie przegląd pięknych papierów, szycie ręczne, cieniowanie, alfabety, embossing na gorąco i wytłaczanie, plecionki i kwiatki. Zamiast dyndadełka shakerbox z zapasowymi literkami - zapobiegnie zapadaniu zakładki w książkę.

tak wyglądają przody:


a tak tyłki:

zbliżenie "okienka"

poniedziałek, 17 lutego 2014

Serduszka na każdą porę roku, nie tylko na walentynki

Serduszko jest dobre na wszystko :)
Zrobiły się na wakacjach ale jeszcze nie pozowały na blogu. Szkoda, ze kolory trochę nienaturalne.

Stemplowane, morelowo-zielone

wytłaczane niebieskie

I różne takie brązowawe



sobota, 4 stycznia 2014

czwartek, 3 października 2013

Zawieszony

Jak było widać od kilku miesięcy, działalność bloga zostaje zawieszona do odwołania, a konkretnie do czasu aż ciotka z Ameryki zostawi mi spadek na porządny aparat :(  Niestety poprzedni emeryt odmówił posłuszeństwa, nie ma wielkich szans na nowy a blog bez zdjęć jest jak szarlotka bez kruszonki. Jeżeli ktoś ma ochotę może mnie czasem zobaczyć tu ---> http://kologospodynmiejskich-mielec.blogspot.com/ tam przeważnie ktoś ma jakieś pstrykadło.

Na koniec ostatnie zdjęcie wytworów nie-papierowych - wyniki zabawy ze świeczkami i woskami. Zdjęcie autorstwa Grzesia Wujek Przyroda






sobota, 29 czerwca 2013

WAKACJE!!!

W końcu są wakacje! No prawie, ten tydzień jeszcze w pracy, konferencje, posiedzenia, podsumowania i cała masa papierków, ale lekcji już nie ma i taka dziwna cisza na korytarzach :). 

Na koniec jeszcze spóźnione trojaczki, robione na szybko ale jedyne, które się załapały na zdjęcia. Bardzo podobne do poprzedniej kartki, ale zasługują na osobny post ze względu na dodatki z masy papierowej. Rzadko jestem pierwsza (a nawet druga czy trzecia) w kolejce do użycia najnowszych wymysłów i technologii, i nawet kiedy już coś kupie to musi odbyć w szafce kilkumiesięczną kwarantannę. Lubię poczekać, obejrzeć i pomacać nowości na jakimś spotkaniu i stwierdzić, czy będą mi pasować. Tym razem też się z zakupem nie spieszyłam, ale o dziwo praktycznie w ten sam dzień kiedy przesyłka dotarła zaczęłam się nią bawić a tydzień później efekty tych zabaw w użyciu :) Zabawa mi się spodobała i na pewno wkrótce zobaczycie więcej elementów w użyciu.

A tu wszystkie trzy wersje razem.

I z osobna:


Wszystko wyszło baaardzo grubiutkie i warstwowe.



poniedziałek, 13 maja 2013

Pudełko

Pudełko dla wczorajszego albumu. Trochę się nakombinowałam z konstrukcją, bo uznałam, że zwykłe pudełko robione tak jak pudełka na kartki będzie zbyt wiotkie i nie zabezpieczy albumu odpowiednio. Wykorzystałam więc rodzaj konstrukcji, który nazywam roboczo "bombonierką" bo po rozmontowaniu tejże wymyśliłam sposób konstrukcji :) Wyszło dość spore, 22 na 32 cm - coś przekombinowałam, mogło być po 2-3 cm mniejsze, ale album mieści się przyzwoicie.


Do dekoracji wieczka chciałam wykorzystać papier taki jak na okładkę, ale mi "wyszedł", próbowałam więc własnym sumptem wykonać podróbkę. Jest trochę ciemniejszy i bardziej kontrastowy, ale chyba ujdzie?




wtorek, 23 kwietnia 2013

Z szycia wzięte

Zaczyna mi się coraz bardziej tęsknić za odstawioną w kąt i wyciąganą tylko do szycia papieru praktycznie maszyną.  Na prośbę szwagierki powstał taki lniano-bawełniany kuchenny komplecik. Na zdjęciu worek na pieczywo i serweta. Był jeszcze koszyczek na pieczywo, ale się nie załapał na zdjęcie. Hafty dzięki dobremu sercu Krzyśka.

Całkiem mi sie spodobało i możliwe, że popełnię podobny również dla siebie... ale najpierw skończę napoczęte prace!



niedziela, 17 marca 2013

Warsztaty z Dorotą

Po raz kolejny miałam wczoraj przyjemność uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez Dorotę w Rzeszowie. Tym razem tematem był styl Vintage a celem wykonanie okładki albumu i dopasowanego taga.   Kilka zdjęć z warsztatów:

Rzut ogólny przy pracy
Organizatorka Iza
Marysia

Moi

Agatka

Część prac warsztatowiczek
Prawie pełny skład z prowadzącą 

wtorek, 5 marca 2013

Rękoczyny inne

Dawno już nie publikowałam prac powstałych na spotkaniach Koła Gospodyń Miejskich. Głównie dlatego, że jeżeli nie skończę ich na spotkaniu to trafiają do wielkiego pudła nieskończonych projektów.... Na szczęście dwa z nich mam gotowe. Pierwsze to lniane serducha wykonane na walentynkową wymiankę. Serc powstało 6 ale na zdjęcie załapały się tylko dwa.


Drugą skończoną pracą jest filcowy ptaszor. na jednym ze spotkań uczyłyśmy się filcować na sucho - efektem są te dwie zielone kulki z których kiedyś może powstaną kolczyki - a na następnych planowo miałyśmy filcować pisanki. ja nie bardzo miałam ochotę na filcowane jajo, pozostałe dekoracje mam w innych technikach, ale bardzo chciałam sprawdzić jak się filcuje na styropianowym kształcie. Z inspiracji postami Vivy o szydełkowych maskotkach Angry birds ufilcowałam takiego kurczaka:

Zapraszam do odwiedzenia naszego gospodarskiego bloga, można tam zobaczyć prace pozostałych dziewczyn.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kuchenny komplecik

Powiedzenie "szewc bez butów chodzi" w moim przypadku jest jak najbardziej adekwatne. Robiąc wiele rzeczy, te "dla siebie" z reguły przestawiam na sam koniec kolejki, i na przykład w zeszłym roku przez rok cały miałam zwykły kupny kalendarz kuchenny.  W tym roku (na szczęście?) nie udało mi się kupić nic w odpowiednim rozmiarze, więc musiałam pokombinować. Nie jest źle, już w połowie stycznia mam aktualny kalendarz na ścianie :) A do kalendarza dorobiłam magnesik na karteczki-zapamiętywajki i prościutką mini listę zakupów - nie lubię sobie obciążać bez potrzeby torebki, ani zbierać oderwanych elementów. Sesja fotograficzna na kuchennym stole, bo ciężko o dobre światło w całym domu. Czajniczki wyszły ładnie pocieniowane (farbki modelarskie rulez) ale stemplowanie zawiłych wzorków farbą to nie to co lubię... Po sesji jeszcze dodałam crackle na wszystkich trzech czajniczkach, ale zdjęcia już nie wyszły.








wtorek, 15 stycznia 2013

Kolejne dwa

Kolejne dwa mieszkanka dla wykrojników. Pierwszy bardzo podobny do poprzedniego  a ostatni skromny, nie chciałam za bardzo zasłaniać papieru.








W związku z tym, że mam teraz komplet w tym samym rozmiarze, mam na zbyciu mały segregator (A6) z kompletem 10 magnetycznych przekładek. Idealnie mieści się na nich np komplet spellbindersów. Jeżeli ktoś jest zainteresowany proszę o maila.



sobota, 5 stycznia 2013

Wykrojniki

W ramach poświątecznych porządków zaczęłam segregować swoje wykrojniki. Jakiś czas temu zrobiłam sobie mały segregator z magnesami  na ramki i spellbindersy, a potem w dużym i średnim segregatorze zrobiłam magnetyczne karty na pozostałe wzory - same okładki nie doczekały się zdobień. Zaraz po wakacjach wypróbowałam swojego krokodylka i na wszystkie karty założyłam oczka. Niestety, nie sprawdziłam wcześniej, czy oczka wchodzą na kółka segregatora .. Chcąc nie chcąc, spięłam same karty kółkami albumowymi i pozostały w wersji leżącej-rozłażącej się. W ostatnich miesiącach przybyło mi trochę wzorów i przestały się mieścić, zrobiły się bardzo ciężkie, a poza tym denerwuje mnie trzy rozmiary kart na których je mam wpięte. Zdecydowałam się więc zerwać oczka i przełożyć wszystkie wykrojniki do jednakowych segregatorów. Będa trzy, troche na zapas :D Same segregatory okleiłam folią samoprzylepną w kolorze ciemnobrązowym - IMO jest bardziej od papieru wytrzymała - i dopiero potem oklejałam papierem i kartonem. Tak wygląda pierwszy, jeszcze bez napisów co będzie dokładnie wewnątrz.:


szczegóły ze strasznie przekłamanymi kolorami:



Tak wygląda wnętrze - zdecydowałam się pociąć folie magnetyczna na pasy choć to sporo dodatkowej pracy z dwóch powodów - jest strasznie ciężka, i z pełnych arkuszy ciężko ściąga się wykrojniki.  Folia jest tylko z jednej strony, na rewersie jest zwykły karton a na nim wycięte z resztek "wzorniki" z wykrojników które znajdują się na arkuszu poniżej. W ten sposób nie muszę przewracać karty, żeby zobaczyć jak wygląda wycinanka, od razu widze jeśli czegoś brakuje a także wiem w które miejsce włożyc ponownie kartę jeżeli ją na chwilę wypięłam np na spotkanie.


Komentarze -Dziękuję za wszystkie komentarze i słowa, które chce wam sie tyutaj zostawić :)
@ Mośtynka, fioletowe papiery to bloczek Papermanii "Capsule". Są te same wzory w kilku wersjach kolorystycznych i rozmiarach.