poniedziałek, 21 listopada 2011

Ozdobnie/ Decorative post

Jakiś czas temu pisałam o planach rozpoczęcia przygotowań do świątecznej dekoracji domu. Spotkanie odbyło się zgodnie z planem, i nauczyłam się robić kusudamę. Pomimo, że bombki nie udało mi się skończyć tego samego wieczoru, już od jakiegoś czasu wisi sobie na lampie,- tak, wiem że do świąt jeszcze długo, ale bardzo mi się spodobała :Pi wcale nie wygląda bardzo choinkowo.  I nawet ma już młodszą siostrę! Natomiast  choróbska, nawał pracy i innych zajęć ostatnio powodował, że nie byłam w stanie zrobić sensownego zdjęcia dlatego dzisiaj premierowa prezentacja. Kula powstaje z 12 "kwiatów" z których każdy składa sie z 5 karteczek-płatków, w każdym 12 zagięć co w sumie daje 360 zagięć w całej bombce. nudzi mi się, prawda? ;) Tadam!


**********

Some time before I've mentioned we are meeting to start preparations for christmas decorating. The meeting took place as sheduled, and I learned how to make a kusudama ball. I've finished it soon enough, and already couldn't resist but to hang it on the lamp ( I just claim it has nothing to do with Christmas:P ). I've even made another one that just needs finishing touches. Unfortunatelly private life and November light after work delayed its apperance on the blog, but here it is, first of the many I hope. It is made out of 12 "flowers" in turn made out of 5 pieces of paper-petals, each folded 12 times what gives a total of 360 folds for the ball plus gluing time. Am I bored or what?



And, as I have been trying to give some order to my pics i've noticed I haven't published pictures of my autumn decorations. Well, it's definitely too late to post halloween/birthday pumpkins, but this basket of leaf roses is still pretty.



Starając się wprowadzić nieco porządku w moje zdjęcia zauważyłam, żę nie opublikowałam żadnych zdjęć dekoracji jesiennych. Co prawda na dynie halloweenowo-urodzinowe juz za późno, ale ten koszyczek różyczek z liści nadal cieszy oko.

środa, 9 listopada 2011

Przytulne święta/Cosy Christmas

Kolejna karteczka świąteczna, tym razem z wykorzystaniem papierków The Scrapcake. Karteczka mocno recyklingowa, bo powstała z opakowania po tagach, i nawet etykietka jest recyklingowa (z tego samego zestawu). Dodatki to kilka warstw serwetek wyciętych z małego bloczka tychże papierów, ćwieki, wycinankowa gałązka i kokardka ze sznurka. No i perełki w płynie które wyglądają jak prószący śnieg! Oczywiście zapomniałam sfotografować środek... Kartkę zgłaszam na świąteczne wyzwanie UHK Gallery.

*********

Another christmas card, thios time using the "Cosy Christmas" papers from The Scrapcake. It's severely recycled, as the base of the card is the packaging of little tags and even the greetings came with the package and got a bit altered. Embellishments are cut out and layered from another sheet of papers plus some brads, die-cut branch and liquid pearl spots that imitate falling snow. Unfortunatelly i forgot to take a pic of the inside decorations. I'm entering it into the UHK christmas challenge.

wtorek, 8 listopada 2011

Kartki bożonarodzeniowe/Christmas cards

Jak już pisałam przed przerywnikiem halloweenowo-urodzinowym na  naszych kursiko-spotkaniach postanowiłyśmy się zmierzyć z tematem kartek świątecznych. Każda z uczestniczek przygotowuje projekt kartki oraz materiały do wykonania kopii/liftu dla pozostałych dziewczyn. Częściowo z powodu kiepskiego światła w nocy, a częściowo z lenistwa i zapominalstwa zaprzestałam prób fotografowania tych kartek wszystkich razem. Dlatego dzisiaj tylko to, co wykonały moje rączki na bazie projektów moich - znana już kartka ze scenką, bombka przestrzenna i kartka z obrazkiem vintage; Marysi - niebieska namiotowa; Agi - choinka Iris folding; Leemonqi - z zieloną choinką. Na kolejnym spotkaniu w czwartek mały przerywnik - ozdoby świąteczne.
Kartki zgłaszam na wyzwanie UHK Gallery.


*******


I've mentioned before the halloween/birthday rush that we've started to create Christmas cards during our meetings. The rules are like for a shoebox swap - each person prepares a project and enough ready-cut materials for each participant to make a copy/lift. Unfortunatelly the meetings end late at night and the light is very bad, besides we hardly ever have energy/remember do take groups shots. So today a shot of things I created on the basis of those projects. Next thursday for a change we're making a christmas/winter decoration.


poniedziałek, 31 października 2011

Kursik i Junior w roli głównej.

Witam wszystkich i zaraz na początku dziękuję za wszystkie komentarze i maile.

Dzisiaj jest dla mnie dzień szczególny. Sześć lat temu, o 2 .04 zostałam mamą :) Niestety termin urodzin z reguły bywa nieco problematyczny w tym okresie, ale w tym roku długi weekend zostawił nam pole do popisu i odbyła się "huczna impreza młodzieżowa". Ponieważ nie przepadam za tortami, ani ich produkcją, a zresztą z moich obserwacji wynika, że dzieci tez je głównie rozgrzebuja tylko, postanowiłam "upiec" tort w formie, w jakiej czuję się najlepiej - papierowej :P


Tort z nadzieniem cukierkowym oczywiście.
Całkiem spore "kawałeczki"
Świeczka też była. prawdziwa, nie papierowa.
A jak łatwo go podzielić! Chyba się udał, bo faktycznie 2 osoby wzięły się za konsumpcję...


No i zbliżenia - torcik otwiera się z tyłu i zaklejony jest kwadracikami pianki dla łatwego otwierania, dlatego trochę odstaje. miałam jeszcze dokleić ozdoby z brązowych kropek akrylowych, ale zrezygnowałam bojąc się, że pomylą je z rodzynkami...


I na koniec krótki kursik jak wykonać szablon do tortu.

1. Decydujemy ile "kawałków" ma mieć nasz tort. Mój ma 8, ale równie ładnie będzie wyglądać 12 czy 16, choć nie będzie tak "pakowne". Dzielimy 360 na ilość kawałków i otrzymujemy rozwartość kąta wierzchołkowego naszego trójkącika, np 360/8=45.

2. Decydujemy jaką wielkość mają mieć pudełeczka - długość boków trójkąta i wysokość ścianek. U mnie to odpowiednio 14 cm (maksymalna długość pozwalająca na zamknięcie pudełeczka z tyłu) oraz 5 cm wysokości.

3. Teraz na dowolnym sztywnym papierze zaczynamy rysować szablon. Najpierw w jednym z rogów rysujemy nasz wyliczony trójkąt. Żeby nie było, że ja taka matematyczka jestem - celowo wybrałam 45 stopni rozwartości bo mam taką ekierkę... Nic nie mierzyłam, tylko odrysowywałam. Długość zaznaczamy cyrklem.



4. Na wolnym boku trójkąta odmierzamy pas o szerokości zgodnej z wybraną przez nas wysokością pudełka. Bardzo dokładnie ekierką zaznaczamy prostokąt równy długości boku trójkąta.
5. Do prostokąta dorysowujemy drugi trójkąt, pamiętając by bardzo dokładnie wymierzyć wierzchołek.Jak poprzednio długość zaznaczamy cyrklem.



6. Do wolnego boku trójkąta dorysowujemy kolejny pas równy wysokości i odmierzamy prostokąt.



7. Na koniec na obu podstawach trójkąta i ostatnim boku prostokąta dorysowujemy zakładki na sklejenie. Obydwa pasy przedłużamy w zależności od przewidywanego sposobu zamknięcia - równo jeżeli ma się zamykać na środku, lub tak jak u mnie w 3/4, albo tylko zakładka i pełna długość podstawy jeżeli będą sklejone na stałe.


8. Przebigować (jest na to polskie słowo?!), zagiąć, NIE SKLEJAĆ!!!!. Ozdoby przyklejamy dopóki pudełko jest płaskie :P

niedziela, 30 października 2011

Uwaga, zaraźliwe!/ It's contagious!

Scrapbooking jest zaraźliwy. W przypadku Juniora szczególnie jeżeli w okolicy pojawia się słowo "konkurs". O, na przykład taki jak to wyzwanie w Departamencie Dzieci  Na strychu. Pomoc większej ręki była potrzebna tylko przy wycinaniu i zginaniu sklejonej okładki.

***********

Everyone knows scrapbooking is contagious. My son's lately had a bad case of it. He has a really low defense against the word "challenge", especially one posted by a fellow boy-scrapper like here. Apart from a lot of questions adult hand was only needed for cutting and scoring the cover base.

Przygotowanie bazy/Base preparation:

Obklejanie okładki/Cover:

Dopasowywanie bloczka i ołówka/Notepad and pencil placement:



Wykończenie okładki/Shading:


Ulubiona zabawka/Favourite toy:

Prezentacja gotowego notesika/Ready to go:

I ostatnie fotki/Final presentation:




.

piątek, 28 października 2011

Idą święta..../Christmas in the air...

No i na mnie tez w końcu przyszła pora. Postanowiłyśmy sobie nasze spotkania warsztatowe skoncentrować na kartkach świątecznych, żeby potem nie spieszyć się i nie stresować - u mnie na przykład w ciągu tego roku lista osób do których polecą kartki świąteczne znacznie się wydłużyła.... Dlatego w poniedziałek powstały pierwsze kartki świąteczne. A właściwie to drugie, bo pierwsze przygotowałam w niedzielę na wzór.  Mój projekt to karteczka ze scenką w dwóch wersjach kolorystycznych i dwóch formatach. Pomysł wpadł mi do głowy od razu jak zobaczyłam u Marysi te wykrojniki.


niedziela, 23 października 2011

Meander book

"Meander book" albo tez "maze book" to ciekawy sposób na szybki minialbum z jednego arkusza papieru skrapowego. Robi się go dosłownie w 10 minut razem z tagami. Tyle, że następnym razem jeżeli przyjdzie mi do głowy stemplować/embossować taki projekt, trzeba to zrobić przed sklejeniem... Chodziła mi ta forma po głowie już czas jakiś, ale inspiracją aby się w końcu zmotywować było wyzwanie na Scrapki.pl, gdzie można też znaleźć link do filmiku jak taki album zrobić. Ja swój oczywiście zmodyfikowałam -  dodałam okładki, nie sklejałam kartek całkiem, a tylko na brzegach, w związku z tym otrzymałam 7 kieszonek na tagi zamiast trzech. Albumik na razie bez "wypełnienia" bo nie zdążyłam wydrukować obrazków. jak na mnie to strasznie "mediowy" i chaotyczny ten album, tuszowany, kolorowany, stemplowany i embossowany. Aha, te niebieskie wstążeczki nie są aż tak rażące w rzeczywistości :(

***********

"Meander" or "Maze book" is an interesting idea for a quick minibook created from a single piece of 12x12 paper. It takes about 10 minutes to make it, including tags. Just, if stamping/embossing is planned, it should be done before the thing is glued, while it is still flat.... I've been meaning to try this projest for some time already and a challenge at Scrapki.pl was a final prod. On their page you can find a link to a video tutorial how to make it. I've made some modifications of course, Ive added extra covers to make it more durable and didn't glue the pages together, just the rims - so I have 7 pockets for tags instead of three. The album is still bare, as I didn't want to spoil the surprise - it's meant to be a gift for a special someone, but it will include some vintage pics. Ah, and the blue ribbons are much more muted in real :(




.

niedziela, 16 października 2011

Znowu pudełeczka/Again some boxes

Jakis czas temu pisałam, że spodobały mi się te pudełeczka do przechowywania wstążek. Jako, że przez dłuższy czas nie udało mi się ich zdobyć, stwierdziłam, że poradzę sobie sama. Oto drugie życie tuby po pringlesach :) W środku przegródki żeby porządek "sam sie trzymał". Do tej pory powstały 3, w tym jedna na duże rolki. Jestem z nich baaardzo zadowolona, teraz tylko piłuję męża o stojaczek do nich :P

czwartek, 13 października 2011

Na okrągło słodkości!/ Sweet round

Zabrałam sie wczoraj za przygotowanie kartki-lizaka na wyzwanie Art Piaskownicy.Jeden z modułów origami z poprzedniego postu znalazł juz swoje miejsce :)
***********
Yesterday I finally found some time to sit down and make the lollipop card for Art-Piaskownica challenge. I decided the origami module i learned on saturday looks great in the centre.

Jak to zwykle u mnie bywa, zamierzenia mocno rozbiegły się z ostatecznym efektem, i w wyniku dobierania, przycinania, przymierzania, ponownego przycinania i przymierzania skończyłam z dwoma kompletami elementów do stworzenia "lizaczków". No to przecież nie będę ich marnować :P Powstał więc drugi lizaczek, nieco mniejszy. Niestety dziecię moje stanowczo zaprotestowało przeciwko próbie zawłaszczeniu cudnego zielonego patyczka z literkami, więc lizaczek znalazł sie jako element ozdobny na kartce, którą zgłaszam do konkursu urodzinowego Scrap Pasji.

*********
As is my usual line of work, the final product doesn't really resemble initial idea, so after some cutting, trial matchings, another cuttings and some more changes I ended up with enough elements to make two lollipops. Waste not, want not, I made another one, and I even had a perfect green stick with etched numbers for it, but my son noticed me sneaking to snatch it... So it ended up as an embellishment on a card I am sending for the second birthday of Scrap Pasja.





W tym momencie była już głęboka noc a ja miałam jeszcze trochę wyciętych kółek i listków, trochę resztek papieru zbyt małych, by je trzymać, oraz ciągłą chęć tworzenia na okrągło. Pocięłam skrawki dziurkaczem i powstał taki oto krzywusek-kwiatuszek. Zabierałam się jeszcze to wycięcia kółek na główki maków, ale w ostatniej chwili okazało się, że nie mam wystarczającej ilości pasujących czerwonych papierów... I jakby sie ktoś zastanawiał - tak, byłam dziś w pracy :P

 **********

By that time it's been late at night, and I've had some more circles left, plus some hardly useable scraps of paper, and an inthc to go round and round... I punched some more circled from the scraps and ended up with this crooked flower. There's been some hitting at a round poppu head, but I didn't have enough matching red papers fortunatelly. And yes, I did go to work today.



Użyłam:
dziurkaczy Dalprint - koło 5 cm, koło 1,5 cm, listek
Wykrojnika Nellie's Multiframes
papieru Galerii Papieru
.

środa, 12 października 2011

Zrób sobie sam/DYI

Dzisiaj pokażę wam zaproszenia, ale bynajmniej nie zrobione przeze mnie. Zacznę od krótkiego wstępu - jestem chyba wyrodną matką, bo moje dziecię, sztuk jeden, lat prawie sześć, codziennie słyszy "zrób to sam". Pościel łóżko, wypierz skarpetki, podlej kwiatki, wyczyść buciki. Nie inna padła odpowiedź na "mamo, zrób mi zaproszenia na urodziny". Fakt, nożyka do ręki nie dałam, i przycięłam sama papier który wybrał Junior, ale do reszty elementów dostał maszynkę i kręcił :), stemple, tusz, klej w łapki - nawet nie za bardzo ubabrane wyszły -  i kosteczki 3D. Voila, oto efekt prawie 6 godzin pracy i tysiącpińcetstodziewieńcet pytań "mama, a to tak może być?". "I nawet nic nie mówiłem, że mi się nudzi!" :P

***********

Today I'm gonna show you a set of birthday invitations - but not of my doing. Let me begin with a little explanation - my son, aged almost six, is slave-driven for housework. Do this, do that, make your bed, wash your socks, clean your shoes etc. So when he decided he needs invitations for his birthday party, I just said - DYI! Being afraid of what may happen to the table and the rest of the furniture, I didn't let the youngster use craft knife and cut the papers he chose by myself, but then I just dumped a bunch of stamps, inks, dies and a tube of glue on his desk and only hoovered above. It took him almost 6 hours and a quadryllion of questions of "how does it look like/work"  to make this set, including the inside deco, but I'm really proud - and dead bored....


I wersje dla chłopców i dla dziewczynek/There are two versions - for boys and girls