wtorek, 15 lutego 2011

Prawie jak walentynka...

... "prawie" robi wielka różnicę :P
Post miał być wczoraj, ale akurat kiedy wyszło piękne słońce aparat odmówił współpracy. Znaczy się, tylko baterie padły, ale Pan Mąż tak przemyślnie schował ładowarkę, że musiałam poczekać aż wróci z pracy. Co do samych Walentynek, mam podejście dość chyba podobne, jak większość dorosłych-nie-świeżo-zakochanych - dzień jak co dzień, wszystkie dni są równie dobre na okazywanie uczuć, i kartek typowo walentynkowych nie robię. Niemniej jednak, wysyłam czasem walentynki do przyjaciół - nie zawsze,  nie do wszystkich w tym samym roku, tak losowo. Jest to kontynuacja pewnego zdarzenia sprzed kilku lat, i swoista tradycja dla mnie osobiście. Wyobraźcie sobie miny trzydziestoparolatków, statecznych, z ustabilizowanym życiem osobistym, głowiących się nad tajemniczą kartką. Dlatego właśnie wysyłam tradycyjnie gotowce, kupione w sklepie, czasem prosząc znajomych o wysłanie ich w innym mieście. Może to i głupie, ale pamiętam, jakie to przyjemne uczucie dowiedzieć się, że ktoś o nas myśli. I zanim ktoś o tym napisze - znam swoich przyjaciół, i wiem do kogo takich kartek nie wysyłać, aby nie powodować konfliktów.

Więc dzisiaj, bo każdy dzień jest dobry na wyznanie miłości/przyjaźni, kartka dla wszystkich moich blogowych przyjaciół - dziękuje za to, że jesteście, że odwiedzacie mnie tutaj, dziękuję za każde słowo które po sobie zostawiacie. jesteście dla mnie bardzo ważne.








W karteczce jest wszystkiego po trochu - papier ILS, koronka i napisy z wymianek, obrazek z "The Graphic Fairy" pociągnięty lakierem do modeli :P, kryształki e-craft, krzywulcowe przeszycia i masa pozytywnej energii dla Was.

Zastanawiam się na d wrzuceniem jej na wyzwanie Hopmartu, ale nie jestem pewna, czy ją przyjmą, bo niebieski nie jest taki do końca pastelowy...

5 komentarzy:

  1. Какая хорошенькая!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kartka!!

    a ten pomysł z wysyłaniem kartek rewelacyjny :-) - uśmiałam się myśląc o minach i zamieszaniu w głowie tyvh, którzy takie kartki odbiorą :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Monia, wiem właśnie, pomysł nie mój, ja go tylko rozsyłam dalej :) Sama się z tydzień głowiłam od kogo dostałam kartkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna "nie-walentynka" :)
    Miłości pięknej i mądrej na każdy dzień!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. No clue what you wrote, lol, but that sure is a gorgeous card! I love it!

    OdpowiedzUsuń